• 18paź

    Korzystając z uroków urlopu w Zakopanem,  zachęcony ulotką z klubu AMPSTRONG (zakopane) gdzie możemy wyczytać : … jeden z najlepszych klubów w polsce… , … na imprezy zapraszani sa najlepsi polscy i zagraniczni DJ-e … postanowiłem go odwiedzić, w końcu sponsorzy tacy jak A&H czy HP maczają palce w tym klubie. Sobotnia noc – ruszamy :)

    Klub na drugim końcu miasta,  godzina 23 wchodzimy, wstęp 5 zł ….

    … i tu czar pryska

    Klub przypomina bardziej spelune niż jeden z najlepszych klubów w Polsce, osób w klubie dosłownie 8 osób, muzycznie nie powalało, dźwiękowo również. Oświetlenie  mniej niż skromne -  kilka parów led.

    Nawet nie dopiliśmy piwa…

    Podsumowując  zdecydowanie nie polecam.

    Kolejny punkt na naszej trasie, reklamowany przez Pana Krupówkach klub Genesis (zakopane). Powitanie prawie że w zachodnim stylu.  Wstęp z ulotką otrzymaną na Krupówkach jest za free – no to super ;) . Na wstępie selekcja,  oraz Pan z zapytaniem :  Czy posiadają Państwo rezerwacje ? Rezerwacji nie posiadamy, ale ok , możemy wejść.

    Na górze szatnia, okazuje się że nie mamy drobnych, musimy niemal we własnym zakresie szukać miejsca gdzie możemy rozmienić banknot na drobne. W końcu Pan przystał na to abyśmy zapłacili te 4 zł później  ale nieomieszkał dodać :  tylko żebyście zapłacili !

    W środku wystrojowo ładnie,  neony, głowy, strobo led. Nagłośnienie ładne . Muzycznie komercja, elektro, dance.  Co nas zdziwiło  to że w klubie 10-15 osób, prawie wszystkie miejsca siedzące wolne ale z kartką rezerwacja.

    Pytanie do barmana : na którą godzinę są te rezerwacje (było po 23) bo jak są wolne  to chętnie gdzieś usiądziemy 5 osób na parkiecie , a najpierw chcieliśmy jakąś butelkę zrobić a nie „skakać” przy jednym piwie.

    Barman że pana od selekcji trzeba zapytać .  Schodzę i pytam. Pan na to z uśmiechem że może nam ewentualnie zwolnić jakąś loże, ale to kosztuje albo 20 albo 50 zł ! (chyba zwariował). Na moje zapytanie za co mam płacić skoro i tak nie ma ludzi w klubie, i 95% miejsc jest wolnych. Ano za to iż w tym klubie wszystkie miejsca siedzące są płatne.

    Ok, to  walnęliśmy po lufie w barze i pofrunęliśmy dalej.

    Nie polecam ze względu na wszelkie starania obłsugi klubu aby wyciągnąć pare groszy, mimo że w klubie pustki .

    kolejny przystanek  to klub VAVAVOOM (vavavoom.pl). Wstęp 10 zł ale Pan selekcjoner szczerze powiedział że za wielu osób nie ma. Mimo to się skusiliśmy i jak się okazało nie żałowaliśmy.

    Faktycznie w klubie może kolo 30-40 osób (ale koło 24 zrobiło się ok 60-70 osób). Klub klimatyczny, nie ma się do czego przyczepić. Wizualizacje /ale leciała tam reklama magazynu Magnes/, głowy,  ledy, za DJką dość duży panel LED.

    Obsługa b.miła, o muzykę dbali DJ-e z kolektywu house of love. Zdarzały się kawałki mniej komercyjne, ale większość to dobrze znane produkcje house, niestety parkiet lepiej reagował na coś bardziej znanego. Za sterami 3 osoby, każdy prezentował swój styl, konsoleta to standard 2x cdj 1000 + djm 800 oraz gościł notebook mac. Z tego co zauważyłem to był to raczej system serato niż jakiś program do live act typu ableton.

    vavavoom

    W tym klubie pozostaliśmy do rana, i z czystym sumieniem polecam ten klub i w sumie jest to jedyny klub wart uwagi w Zakopanem.

    Pozdrawiam – Solar.

    Filed under: Imprezy, Opowieści klubowe, ale co ?
    Tags: , , , ,
    Komentarze są wyłączone