Bardzo ciekawa incjatywa … niestety czar pryska już po doczytaniu zasad. Nagrodą jest to … że można sobie zagrać w klubie. Nie wiem na jakich warunkach ale chyba raczej nisko budżetowo. Szkoda bo zwykle konkursy są z nagrodami
Ale nie o tym
Nie mnie oceniać budżet klubu, skupie się raczej na kwestii organizacyjno-technicznej imprezy. Sam fakt że imprezy „pół finałowe” odbywają się w poświąteczną niedzielę, poniedziałek i wtorek nie wróży dużej frekwencji.
Zaplecze techniczne. Skromnie oj skromnie. Za konsoletą 2 x CDJ 100 s & DJM 600. O oldschoolowych playerach nie wspominam, mixer dałby radę gdyby nie to iż lata swojej świetności ma dawno za sobą – przydałaby się wizyta w serwisie – jednym słowem rozklekotany.
Fajną sprawą było to iż po secie, była krótka rozmowa ze startującym DJem. Generalnie takie bla bla bla, nic to nie wnosiło. Jeden z zawodników poruszył temat sprzętu i tu jury szybko ucięło temat „prosiłem o ocene Twojego seta a nie sprzętu. Sprzętu nie komentujemy. Sprzęt jest jaki jest ale dzięki temu każdy ma równe szanse.”
Sety 3 zawodników udało mi się wysłuchać, i niestety nie były to sety „konkursowe” tylko granie siala lala od deski do deski. Moim zdaniem zawodnik powinien pokazać 200% swoich umiejętnośc, wykorzystać w 100 % możliwości sprzętu (w djm 600 jest np sampler, oraz efektor – nie słyszałem aby ktoś z niego korzystał). Mimo podstawowych playerów można zmixować więcej niż 10 kawałków w ciągu 35 minut.
W ocenie jury zawodnicy grali bardzo dobrze… Sorki, ale nie sztuką jest zmixować ze sobą 8 tracków.
Tak jak to ocenił jeden z moich znajomych – taki konkurs po warszawsku .
Myslę że to wystarczy za komentarz.
